Chinskie nazwiska i imiona

W Chinach obowiązują pewne specyficzne zasady tworzenia imion i nazwisk. Najważniejsze z nich starałem się tu zebrać.

Moim jedynym źródłem była powieść przygodowo-historyczna „Ucieczka do życia„, Jana J. Soleckiego (wydanie Warszawa 2001).

Zasady ogólne

Zawsze używa się nazwiska najpierw, a potem imienia (imion).

  1. Stosunkowo bardzo rzadko występują ludzie z pojedynczym imieniem.
  2. W przypadku podwójnych imion, kolejne dzieci tej samej osoby mają taki sam przedrostek (pierwsze imię), a różnią się jedynie drugą częścią (drugim imieniem). Zasada ta przestaje obowiązywać przy kolejnych dzieciach lub w przypadku braku wyraźnych różnic, gdzie podobne imiona mogłyby prowadzić do niejasności.
  3. Małżonkowie po ślubie rzadko zmieniają nazwisko na rodowe męża (żony) i czasami pozostają przy panieńskim.
  4. Nazwisko (pierwszy człon miana) potrafi powtarzać się (nie ulegać zmianie) nawet w rodzinach wielopokoleniowych – od dziadka po wnuki i prawnuki,
  5. Częste i popularne jest występowanie tych samych członów (np. Lao) jako nazwisk i imion (oczywiście nie w przypadku tej samej osoby). Podobnie jak w Polsce (np. Marek Jurek, Kamil Zygmunt), ale znacznie, znacznie częściej.

Na te zasady będę się powoływał w poniższych przykładach.

Przykłady

Teraz przykłady z cytowanej książki.

Dziecko o pojedynczym imieniu

  1. Nazwiskiem rodowym jest „Lu” (zasada pierwsza). Mamy więc głowę rodziny – Lu Ben-guj, którego ojcem był Lu Czun-to, a matką Lu Fen-lan (w tym przypadku żona przyjęła nazwisko męża).
  2. Za żonę pojął zaś Kaj Wen-ti (zasada czwarta, w tym przypadku żona pozostała przy nazwisku rodowym).
  3. Lu Ben-guj miał siostrzeniczę Czun Hua (zasada druga) lecz nie wiadomo, czemu w tym przypadku dziecko zostało nazwane tylko jednym imieniem, skoro jego matka (Ni Jen-Sien) nosiła już imię podwójne, według niepisanego standardu.

Najmłodsze dzieci wykluczone z zasady

Lu Ben-guj miał szóstkę dzieci, trzy córki i troje synów. Czworo z nich (starsi i najstarsi) otrzymali imiona zgodnie z zasadą trzecią.

  • starszy syn: Lu Haj-po,
  • młodszy: Lu Haj-er,
  • starsza córka: Lu Mej-sien oraz
  • młodsza: Lu Mej-lan.

Dopiero najmłodsze dzieci zostały wykluczone z tej zasady i nazwane:

  • Lu Lin-wej (najmłodsza córka)
  • i Lu Ju-in (najmłodszy syn).

Nazwisko panieńskie po ślubie

W przypadku innej rodziny występującej w tej powieści, zasada trzecia dotyczy nawet trójki męskich potomków.

Na przykład Li Do-chaj, mający ojca Li Wu-luen, matkę Wu Czen-czuan, żonę Lin Sin-te (w przypadku obu kobiet — czwarta zasada niezachowana) i czwórkę dzieci (w tym jedną córkę), wszystkich trzech synów nazwał zgodnie z tą zasadą: Li Kam-czun, Li Kam-ton i Li Kam-tai.

Córeczka nazwana została Li Sien-czin, ale nie wiadomo, czy gdyby Li Do-chajowi nie przydarzyły się dwie kolejne córeczki, nie zechciałby ostro przestrzegać zasady trzeciej również w przypadku żeńskiej części swego potomstwa? :]

Różnorodność

Ponieważ bardzo często używa się imion podwójnych (zasada druga), daje to ogromną ilość kombinacji nawet, jak na najliczniejszy naród świata i jednocześnie powoduje, że nazwiska nie muszą być zbyt długie, by zachować unikalność. Stąd popularne nazwiska dwu-, trzy- lub czteroliterowe.

Przykładowo, mając do dyspozycji dwadzieścia pięć nazwisk, trzydzieści męskich imion podstawowych (pierwszych) i czterdzieści imion dopełniających (przyrostków), możliwe jest wygenerowanie trzydziestu tysięcy unikalnych mian męskich. W przypadku tej samej liczby nazwisk i przyrostków oraz dwunastu imion żeńskich możliwe jest wygenerowanie aż dwunastu tysięcy unikalnych mian żeńskich.

To tłumaczy zapewne również niechęć Chińczyków do porzucania nazwiska (a w zasadzie całego miana) rodowego po ślubie. Mimo, że jest ich grubo ponad miliard, wypracowany system nazewnictwa nadal daje im ogromną swobodę i unikalność.

Zasymilowani obcokrajowcy

Ciekawostką jest, że zasada pierwsza i trzecia jest często stosowana przez Chińczyków również w stosunku do obcokrajowców żyjących z nimi długo i asymilującymi się. Objawia się ona w trójczłonowym rozbijaniu imion i tworzeniu z nich układów chińskich: nazwisko + dwuczłonowe imię.

I tak, we wspomnianej powieści występuje dwójka polskich (kanadyjskich) emigrantów: Mikołaj Rybak i Natalie Rybak.

Lokalni Chińczycy, żyjący z nimi wiele lat, szybko odrzucili faktyczne nazwisko, a z imion zrobili: Mi Ko-lai i Na Ta-li. W związku z czym, rodzeństwo było nazywane w towarzystwie kolegów i przyjaciół (nieformalnie, gdzie nie używa się nazwisk): Ko-lai i Ta-li.