Kategoria: warsztat

Wszystkie wpisy związane z moją pracą pisarską.

apartment bed bedroom comfort

Alfabet fonetyczny ICAO

W skrócie jest to pomysł, by użyć alfabetu fonetycznego ICAO, ale tylko konkretnych liter z niego, takich, by pierwotnie wprowadzały w błąd i sugerowały coś zupełnie innego.

Ktoś gdzieś słyszy, mówi lub czyta o „Foxtrot Hotel” (lub dowolna inna kombinacja, np. „Hotel Tango”) i potem ktoś inny szuka hotelu „Foxtrot” albo hotelu „Tango” po to tylko, by po czasie zorientować się, że chodzi o lotnictwo lub fonetyczną komunikację radiową.

Motyw niemalże identyczny jako „Job 1,21” w pierwszej części „Mission Impossible”, co początkowo jest brane przez głównego bohatera (scjentologicznego kurdupla) za jakiś kryptonim oferty pracy, a okazuje się być fragmentem ze Starego Testamentu, z Księgi Hioba.

Czytaj dalej

Francuski kalendarz republikański

O francuskim kalendarzu republikańskim (krótko żyjącym tworze, istniejącym we Francji przez 15 lat, 1793-1805) można by powiedzieć wiele. Jednak jego najważniejszą cechą, z punktu widzenia ewentualnej powieści, opowiadania lub jakiejś historii, jest to, że oprócz nazw miesięcy miał osobne, niepowtarzalne nazwy dla każdego dnia roku.

Mamy więc trzysta sześćdziesiąt niepowtarzających się nazw (związanych z przyrodą — fauna, flora, botanika itd.), całkiem ciekawych i oryginalnych, plus sześć dni świąt.

Aż się prosi, żeby wymyślić jakiś kryminał, w którym jakiś szajbnięty Francuz zabija zgodnie z kalendarzem i przy tym robi coś specjalnego w te sześć dni świat. Tak?

Dwadzieścia tysięcy kop groszy…

Czytam sobie książkę-prezent żony o najpotężniejszych polskich władczyniach w historii średniowiecznej („Damy polskiego imperium. Kobiety które zbudowały mocarstwo” — Kamil Janicki). Ogólnie książka przeciętna — zbyt mocno przegadana, a zbyt słabo oparta na faktach, czy wręcz konkretach. Patrząc na tzw. dorobek literacki autora (w którym samych „Dam” zatrzęsienie, nie mówiąc o innych książkach) to specjalnie mnie to nie dziwi.

Ale jeden fragment zainteresował mnie szczególnie, bo pozwala łatwo oszacować ceny, kwoty i korelacje kwotowe obowiązujące w czternastowiecznej Polsce. Dwadzieścia tysięcy kop groszy praskich — brzmi niewinnie. Czyżby?

Czytaj dalej

A Case of Dr Jekyll and Dr Jekyll

Śniło mi się to dziś, więc zapisuję w całości, surowe, nieobrobione (i tak jest tego mało).

Pomysł na powieść, opowiadanie lub motyw w innej powieści science-fiction. Ale według mnie bardzo słaby i za bardzo zalatujący kopią filmu „Surrogaci” z 2009 roku.

Czytaj dalej

Diamentowa śmierć

Kiedy już naprawdę nie mam czego oglądać lub gdy mam piątkowy „dobry” nastrój, to czasem lubię zerknąć na „Śmierć na 1000 sposobów” — serial, który ku memu zaskoczeniu, może być też źródłem ciekawych pomysłów na jakieś wątki trzeciorzędowe w powieściach i opowiadaniach.

Zdecydowana większość prezentowanych sposobów na „zakończenie wędrówki po ziemskim padole łez” ukazuje skrajną głupotę lub domniemaną karę za „złe czyny”. Jeden z prezentowanych „sposobów” chwycił mnie jednak za serce.

Czytaj dalej

Gry karciane w XVI wieku

Zofia Kossak-Szczucka w swojej powieści katolickiej pod tytułem „Z miłości” opisuje krótki żywot św. Stanisława Kostki. A, że przy okazji brat św. Stanisława — Paweł Kostka — był jego dokładnym przeciwieństwem, preferując hulaszczy tryb życia, popijawy, gonitwy, jarmarki, panienki, a także gry w karty, więc przy okazji możemy w powieści odnaleźć bardzo plastyczny opis gry w szesnastowiecznego tryszaka.

Czytaj dalej

Stawiasz mnie w trudnej sytuacji…

Taka sobie „sierotka”, wpadła do głowy, jak ten elektron pędzący przez Wszechświat i uderzający w głowę Rincewinda w Świecie Dysku:

— Stawiasz mnie w trudnej sytuacji! — westchnął.
— Bo?
— Jeśli dostarczę ci broń, to użyjesz jej do zabicia jakiegoś bandziora i pewnie jeszcze paru niewinnych gachów przy okazji…
— Nie ma niewinnych ludzi. Są tylko tacy, którym jeszcze nie udowodniono winy.

Popatrzyli sobie głęboko w oczy:

— Dobra, dobra… nie karm mnie tu twoimi głodnymi kawałkami…

I potem:

–…a jeśli nie dostarczę ci broni, to kupisz ją od kogoś innego i potem zabijesz mnie!
— „Z dwojga złego lepiej tą strona, ośle!” — zacytował „Shreka”; nie wiedział, po co.
— Co? — ten pierwszy był wyraźnie zbity z pantałyku.

Znowu na parę chwil zapanowało milczenie:

— Dobra! Ułatwię ci to… Jeśli nie dostarczysz mi broni, to kupię ją od kogoś innego, a potem zabiję ciebie, twoją żonę i twoje dzieci! Wybieraj… Mówiłem ci dwadzieścia lat temu. Przyjaźń ze mną jest dochodowa, ale do najłatwiejszych nie należy.

Zapisana nie wiem po co, ale na pewno zgodnie z tym, co jest powiedziane tutaj.

Fotografia: 6422597 © | Dreamstime.com

Legendarne porty bałtyckie

Jakby się komu chciało pisać opowiadanie lub powieść osadzoną w czasach wikińskich i w rejonie Morza Bałtyckiego, to podania o legendarnych i pół-legendarnych polskich portach (lub zlokalizowanych na terenie Polski) mogą być dobrym początkiem do poszukiwań:

Powyżej to tylko przyczynki do poszukiwań. W cytowanych powyżej artykułach jest umieszczona bibliografia rozszerzająca temat.

No, a w samym Internecie — pewnie multum innych źródeł.

Fotografia: Jaimy Willemse | Unsplash

green leafed tree near white and blue house

Europejskie mieszkania w XVII wieku

Tysiąc stronicowy „Shōgun” Jamesa Clavella przynosi również ciekawy, a przy tym bardzo plastyczny opis jak wyglądały wnętrza europejskich mieszkań w XVII wieku, jak się w nich wówczas mieszkało, co myśleli i jak żyli siedemnastowieczni Europejczycy.

Cytowany fragment porusza też temat wpływu Kościoła na życie bezkrytycznie wierzącej w jego nauki jednostki, co czyni go ponadczasowym. Niestety — pewne przykład z siedemnastowiecznego opisu możemy znaleźć również w Europie XXI wieku.

Czytaj dalej
photo of walkway between shinto shrine

Kami i shintõ w Japonii XVII wieku

Siódmy wpis bazujący na „Shōgunie” Jamesa Clavella. W sumie to nie ma się czemu dziwić — powieść ma ponad tysiąc stron, jest fantastycznie napisana i dostarcza mnóstwa ciekawostek.

Tym razem religia, czy raczej siedemnastowieczne japońskie wierzenia — shintõ i kami. I tym razem główna kategoria to „pomysły” jako, że cytowane tu opisy niemalże idealnie wpasowują się w chodzącą mi po głowie teorię o Gai, karmie itd.

Czytaj dalej
photo of woman swimming underwater

Japońscy pływacy w XVII wieku

Shōgun” Jamesa Clavella przynosi informację, że samurajowie na początku XVII wieku — choć wszechstronnie wyszkoleni i będący jednocześnie świetnymi pływakami (przynajmniej w niektórych prowincjach i pod rządami niektórych daimyō) — nie potrafili skakać na główkę. Bohater powieści dopiero ich tego nauczył.

Czy dałoby się to wykorzystać strategicznie?

Czytaj dalej

Model trójwarstwowy George Orwella

George Orwell kreśli w książce „Rok 1984” fenomenalną wprost wizję utopijnego świata zbudowanego i rządzonego według zasad komunizmu. Choć ksiązka sama w sobie jest bardzo wciągająca i czyta się ją niemalże jednym tchem, mnie najbardziej zainteresowały zacytowane w niej długie fragmenty fikcyjnej Księgi Emmanuela Goldsteina.

Orwell używa jej wyłącznie w celu naukowego opisania modelowego społeczeństwa komunistycznego. Mi przedstawiona konstrukcja pasuje również do modelu typowej sekty, modelu religii chrześcijańskiej (i pewnie też innych) oraz wielu innych modeli zależności różnych warstw, klas, kast mięzy sobą. Dlatego ta fiszka może być przydatna przy kreśleniu każdego takiego modelu w niemalże każdej powieści.

Czytaj dalej
photo of beer neon signage

Jak oszukać alkomat w samochodzie?

Pocztą pantoflową (niestety już elektroniczną) dotarł do mnie fragment policyjnego raportu ze Stanów Zjednoczonych z rzekomo autentycznego zajścia sprzed roku, dotyczącego próby prowadzenia pod wpływem alkoholu pojazdu wyposażonego w alkomat (alkoblocker).

Nawet jeśli jest to fałszywka (na co raczej niewiele wskazuje) to jest to jednocześnie świetny pomysł na niezły mikro-motyw w dowolnej książce lub opowiadaniu.

Czytaj dalej
photo of people doing handshakes

Romans Teresy Hennert

Akcja powieści Zofii Nałkowskiej dzieje się w dwudziestoleciu międzywojennym w Polsce, toteż opisy nacechowane są językiem i sposobem myślenia z tamtych lat. Opowiastka treściowo taka sobie, ale jest to jednocześnie powieść o wyjątkowym pięknie i pietyzmie języka polskiego.

Postanowiłem wynotować sobie z niej fragmenty tekstów poświęcone opisowi ludzi (ich wyglądu, twarzy, uczesania, ubioru, zwyczajów i zachowania) oraz przedmiotów, rzeczy, miejsc i stanów.

Czytaj dalej

Opowieść wigilijna. Opis pokoju

Z tej przesympatycznej opowiastki dla niegrzecznych dzieci (i dorosłych) postanowiłem wynotować sobie krótki, acz uroczy fragment opisujący pokój (i ucztę) w którym przyjął Scrooge’a drugi z odwiedzających — duch tegorocznych Świąt Bożego Narodzenia.

Czytaj dalej

Lista kalek językowych

Tym razem kalki językowe. Zbieranina od przeróżnych osób i z różnych źródeł.

Niektóre zaskakujące, inne śmieszne, wszystkie — prawdziwe (imiona i nazwiska osób używających do wiedzy autora tekstu; nie mniej, nic nie jest wymyślone).

Czytaj dalej
lighted matchstick on brown wooden surface

Pseudonim „Zapałka”

Od momentu, gdy zobaczył ją pierwszy raz, nie miał wątpliwości, czemu tak ją nazywano.

Wysoka, jak tatrzańska topola, z chudością oświęcimskiego dziecka i krótko obciętymi, stojącymi na sztorc włosami, o kolorze, który można by nazwać tylko w jeden sposób — „zapałczany”. Jakby komu jeszcze było mało, to do całości można by dopisać skłonność do ubierania się w spodnie i bluzy w odcieniach żółci i… zapałkowego drewienka.

A nadto suchość, oschłość i zajadłość zarazem, która musiała kojarzyć się z siarką.

Lub smokiem.

people riding a camel near pyramid under blue sky

Egipska koncepcja istoty ludzkiej

Bolesław Prus w powieści „Faraon” (początek rozdziału XXII lub rozdziału VIII księgi II) przedstawia egipską koncepcję istoty ludzkiej składającej się z trzech elementów. Z warsztatowego punktu widzenia (dla mnie) tekst ten jest nieco słabszy niż fragment opisany w artykule „Obowiązki młodego króla„. Ale mimo wszystko postanowiłem go sobie zapisać. A nuż będzie można jego fragmenty (lub ogólnie tę koncepcję) wykorzystać gdzieś w jakimiś mini-wątku. Dalej natomiast (koniec rozdziału XXIII lub rozdziału IX księgi II) występuje bardzo fajny motyw postrzegania modlitw w egipskiej koncepcji boskości.

Czytaj dalej